|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
LadyPauline26
Moderator
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4200
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 92 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:53, 13 Kwi 2011 Temat postu: Wasze sny... |
|
|
Chciałam zapytać jakie jest wasze zdanie na temat snów, ale też chciałabym żebyście opowiedzieli mi jakieś swoje sny...
-Jak często śnicie?
-Macie kolorowe czy czarno-białe sny?
-Czy w ogóle lubicie śnić?
-Miewacie koszmary?
-Jakiego typu i co jest dla Was koszmarem?
-Czy zdarzają się Wam sny świadome albo prorocze (w te nie wierzę)?
-Macie sny powtórkowe?
-Czy to co Wam się śni to tylko zbieranina danych z całego dnia albo życia, czy też zupełnie nieistniejące i niemożliwe rzeczy?
... nie trzeba odpowiadać na każde pytanie, są jakby pomocnicze.
***
A moje zdanie na temat snów jest takie (ujmę to poetycko ):
Sen jest czymś wspaniałym nie tylko jako odpoczynek. Niesamowite jest że mózg potrafi zebrać taką ilość danych i jeszcze przerobić je w miarę logiczną całość. Nie doszukuję się w snach niczego magicznego. Sny są z tego co widzieliśmy i co myśleliśmy, może nam się przyśnić przeszłość, ewentualnie przyszłość oczywista czyli to co na pewno się wydarzy, ale dla mnie nie istnieją sny prorocze. Wydają mi się po prostu niemożliwe.
Poza tym odnoszę wrażenie, że nic nie śni się nam bez powodu. Wszystko co w czasie tych sennych wizji pojawia się w naszej głowie znalazło się już kiedyś w naszym mózgu, który wszystko pamięta. Może to być miejsce z filmu obejrzanego wiele lat temu, a może osoba mijana w tłumie, na którą zwróciliśmy uwagę o pół sekundy dłużej niż na innych ludzi, których mijaliśmy. Być może przyśniło nam się dość co wyobrażaliśmy sobie czytając coś lub słysząc czyjąś opowieść. Jednak w moim mniemaniu nie może się przyśnić nic z czym mnie mieliśmy kontaktu. takie jest moje zdanie.
No a poza tym mogę dodać jedynie: sny są piękne...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Kryseik
Zabójca dzika i kalkara
Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 521
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Redmont Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 23:59, 13 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Co do snów dla ciekawskich niech poczytają o LD i tych sprawach. Pełno jest badziewia..., tzn. informacji w necie
Co do samych snów - odkąd poszedłem do liceum i cierpię na chroniczny brak czasu to jakoś nie miewam snów...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nahya
Emerytowany zwiadowca
Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 3510
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 24 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdynia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 15:47, 14 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja śnię praktycznie za każdym razem jak tylko faktycznie śpię. Sny mam przeróżne i jestem raczej pewna że odzwierciedlają po prostu moje uczucia nagromadzone w realnym świecie.
Kiedyś, daaawno temu, miałam cykl snów. Wszystkie odbywały się w jednej scenerii - a mianowicie na planecie z filmu Pitch Black - na tej pustyni przed samym wąwozem śmierci. Śniły mi się wtedy rozmowy z pewnym chłopakiem - wyidealizowaną osobą stworzoną przez mój umysł. Zwyczajnie siedzieliśmy na krzesłach, patrzyliśmy się na rozpościerający się przed nami widok gigantycznych kości i rozmawialiśmy o wszystkim. W sumie brakuje mi tych snów - dobra terapia
Za to teraz często miewam koszmary - to chyba ze stresu. Jestem niezwykle strachliwą osobą i moje sny są na tyle straszne, że moja współlokatorka często mnie budzi i uspokaja.. Masakra.. Po takiej nocy zawsze jestem bardziej zmęczona niż wypoczęta
I śnię zawsze kolorowo ; ) Czasami też latam - te sny też są zawsze takie same. To znaczy zasada latania jest taka sama w każdym śnie. I z reguły ten sen pojawia się kiedy muszę uciekać przed czymś..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mihex
Podpalacz mostów
Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 16:53, 14 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja tam mam różne sny, ale ostatnio ich nie miewam, a może raczej nie pamiętam.
Koszmarów nie miałem od dawna, ale wciąż pamiętam niektóre, a zwłaszcza jeden dziwaczny. Miałem raz tak nudny sen po przeczytaniu "Anaruka", że prawie przy nim usnąłem, znaczy się... Nie ważne, wiecie o co chodzi.
Miałem też kiedyś świadomy sen, ale nie powtarzało mi się to często, za to często miałem tzw. "Paraliż senny" to coś jak ta opowieść o "Dusiołku" i to podobnie, bo też coś chciało mnie udusić. Kilka razy leżąc miałem wrażenie, że spadam, ale to raczej było związane z zawrotami głowy.
Co do proroczych snów, to czasem przez sny miałem wrażenie Deja vu jakichś głupich krótkich momentów życia. Co prawda nie nazwał bym tego snem proroczym, ale czasem przez to mam dziwne wrażenia.
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
mudancicha
Emerytowany zwiadowca
Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 2965
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 19:42, 14 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja wprost uwielbiam sny... chciałabym aby przytrafił mi się taki świadomy, ale to może być problem, bo ja ogólnie to mam rzadko sny.. Chyba że są, a ja o nich kompletnie nie pamiętam.
Jak już są, to zawsze są kolorowe. Śnią mi się też zazwyczaj moje marzenia, czy, jak to określiłaś w ostatnim pytaniu, niemożliwe rzeczy.
Koszmarów od dawien dawna nie miewam, nawet jak tuż przed snem coś mnie porządnie wystraszy. Penie dlatego, że znowu się byle czego nie boję..
Z proroczymi snami mam tak samo jak Mihex... Jakieś dziwne uczucie, deja vu...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kryseik
Zabójca dzika i kalkara
Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 521
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Redmont Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 19:45, 14 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Też miewałem czasami coś takiego. Coś mi się tam śniło a po pobudce tego (lub trochę później) dnia działo się dokładnie to samo co we śnie. Normalnie ciarki przechodzą po plecach
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Kryseik dnia Czw 19:46, 14 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
mudancicha
Emerytowany zwiadowca
Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 2965
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 19:50, 14 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
E tam, ciarki. Dla mnie to po prostu dziwne uczucie, nie zatrzymuję się na pół godziny, żeby to przeanalizować, życie toczy się dalej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
MLipharDYT
Podrzucacz królików
Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 20:47, 14 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Jezu...
Ja czasem miewam prorocze, ale jeśli pamiętam je po przebudzeniu, to szybko zapominam.
Wiecie, albo nie wiecie ale Deja Vu jest straszne. TAAAAAKA schiza, że głowa mała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Triste
Wybrany na ucznia zwiadowcy
Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 219
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:49, 15 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Mi rzadko kiedy coś się śni, może dlatego, że zawszę jak idę spać jestem taka zmęczona, że nie mam siły nawet myśleć. Jeśli już coś mi się śni to najczęściej pamiętam tylko zarys tego snu, tj. ogólnikowo o czym on był, kto tam występował itp. Mam też kilka snów, które pamiętam dokładnie, i które śniły mi się kilka razy. Dosyć dokładnie pamiętam też koszmary, ale to jest chyba normalne . Nie miewam proroczych snów, a nawet jeśli to jestem zbyt dużą realistką, żeby w nie wierzyć .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
B.
Wybrany na ucznia zwiadowcy
Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdańsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 16:20, 15 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Uwielbiam śnić, bo przecież te sny to jakby druga rzeczywistość.
Po przebudzeniu bardzo słabo pamiętam sen, tylko ogólnie o czym był. Jednak dla mnie nie jest najważniejsze, żeby go pamiętać, ale tylko przeżyć coś takiego.
Kiedyś każdy mój sen był jak powieść, pełen przygód i fantastycznych wrażeń. Teraz śnią mi się zazwyczaj tylko takie realistyczne.
Najgorsze w takich snach jest to, że czasami nie wiem czy to coś zdarzyło się naprawdę, czy to mi się śniło...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kryseik
Zabójca dzika i kalkara
Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 521
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Redmont Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 9:33, 17 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Też tak mam. Np. dzisiaj chciałem wstać wcześniej żeby obejrzeć taki jeden film w TV. Patrzę zaspałem i to sporo, nie wyrobię się a jeszcze pełno roboty. Czuję taką wewnętrzną wściekłość. Po chwili okazało się, że to sen a ja mam jeszcze 1,5h do czasu kiedy muszę wstać.
Czasem sny są tak realistyczne, że budzę się nagle z tłukącym sercem!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mudancicha
Emerytowany zwiadowca
Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 2965
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:18, 17 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja tam raz obudziłam się z bolącą ręką... Śniło mi się, że chcę walnąć brata.. walnęłam w szafkę przy łóżku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mihex
Podpalacz mostów
Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 12:46, 17 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja przed egzaminami gimnazjalnymi miałem podobne sny, a to, że zaspałem, a to, że coś tam... Tak czasem jest ze stresem. A co do robienia czegoś przez sen to ja podobno gadam przez sen i to całkiem głośno i wyraźnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nahya
Emerytowany zwiadowca
Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 3510
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 24 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdynia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:32, 17 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Mi się zdarza spać z rękoma podniesionymi do góry.. W sumie nie wiem czemu tak się dzieje, bo nie zaobserwowałam żeby było to zależne od jakiejś sytuacji..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Akela
Podkuchenny u Halta
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 2/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 14:49, 18 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Mudancicha* - sny są każdej nocy, nie jeden, tylko cztery, pięć. Tyle tylko, że bardzo często ich nie pamiętamy. Ale z tego co mi wiadomo jest to tylko kwestia tego, że większość ludzi nie chce ich pamiętać, to jest nie ma takiego celu, pragnienia. Świadome sny? Miałam raz, jeden, krótki. Ale próbuję nauczyć się świadomego śnienia. To wykonalne. Sny zawsze mam kolorowe, a miewam często. Są noce, kiedy nie mam ich wcale, są kiedy pamiętam całe ze szczegółami, a czasem tylko krótką migawkę. Koszmary miewam rzadko. Z pamiętaniem snów nie mam najmniejszych problemów- większość (bo czasem mi się nie chce) zapisuję w dzienniku snów, który jest potrzebny do nauki świadomego śnienia. Co do proroczych snów- nie mam zdania. Jeśli ktoś jest zainteresowany świadomym śnieniem to niech napisze. Mam na komputerze kopie artykułu na ten temat.
*D.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mudancicha
Emerytowany zwiadowca
Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 2965
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 15:54, 18 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Pomyliły Ci się trochę literki Akela Mam inny nick..
A co do snów, to to, że codziennie śnimy akurat wiem... Ale nie wiem czemu ich nie pamiętam, mimo że bardzo chcę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ghulon
Niechciany przez mistrzów
Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3 Skąd: Szatarpy Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 19:41, 18 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja bardzo często pamiętam swoje sny. Takich snów jak ja nie ma chyba nikt na świecie. Raz w moim śnie zamieniłam się w różowego pluszowego misia, który zrobił ser ze zboża. Potem przyjechali ludzie, aby zabrać mój ser. Rzuciłam się na maskę samochodu, by bronić mojego wyrobu(tak przy okazji zawsze myślałam, że łatwiej jest utrzymać się na masce samochodu). Walnęli w drzewo i zginęłam, a oni zabrali mi ser. Potem jeszcze ja(w ludzkiej postaci) podeszłam do królika (czyli mnie) i położyłam go na kolanach płacząc. Potem rozległ się głos narratora: Tak oto powstał ser, nie ludzie go stworzyli, lecz króliki. Gadał jeszcze coś, że ludzie wzięli innego królika, który pobił mój rekord. Dziwne jest to, że gdy dzieje się coś dziwnego nie jestem zdziwiona i wszystko rozumiem. Moje sny są zawsze kolorowe. Również zdarzają mi się świadome sny. Raz nawet krzyczałam na swoją nauczycielkę (we śnie), że to mój sen i ja decyduję, co ma w nim być.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ghulon dnia Pon 19:48, 18 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
aduska2511
Mieszkaniec zamku Redmont
Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Iwin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:37, 18 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja raczej rzadko zapamiętuje swoje sny, ale jak już zapamiętam to mogę o nich opowiadać godzinami. Przeważnie śnię o rzeczach całkiem nie realnych ( raz znalazłam się w grze Mario i latałam spadochronem )Czasem mam koszmary o.... pająkach. Kilka razy mi się zdarzyło mieć wrażenie, ze znajdując się w obcym budynku miałam wrażenie, ze już tu kiedyś byłam..... Może we śnie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Akela
Podkuchenny u Halta
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 2/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 17:22, 19 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Wybacz mudancicha. Ghulon- z tego co mi wiadomo to we śnie nigdy się człowiek nie dziwi. Podam przykład z tego artykułu, o którym mówiłam- godżilla puka do drzwi i wręcza nam prezent urodzinowy? Normalka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
LadyPauline26
Moderator
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4200
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 92 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 19:38, 25 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Więc tak. Śnię bardzo często, w sensie, że pamiętam że miałam sen. Niestety zazwyczaj pamiętam tylko charakterystyczny urywek. Zdarza się też, że zapamiętałam jedynie uczucia ze snu. Np. że się bałam albo byłam szczęśliwa.
Ale kiedy już mi się przyśni sen który zapamiętam to jest porządny. Taki z dialogami i całą scenerią. Raz miałam sen któremu dałabym Oscara za realizm - jeżeli chodzi o miejsca które odwiedzałam.
W tamtym śnie ja i Nahya (wyglądała jak ta dziewczyna na awatarze, ale wiedziałam, że to ty) grzebałyśmy w polu zboża i znalazłyśmy gościa na koniu, który spalił las w Oklahomie... nie wiem dlaczego.
Moje sny zawsze są kolorowe, ale chciałabym zobaczyć taki czarno-biały. Nie miewam ani proroczych ani świadomych (nad tym ubolewam). Ale za to miewam sny w odcinkach. Tzn. zazwyczaj jest to samo miejsce i sytuacja, ale jakby to co się działo dalej. Raz miałam serię snów gdzie ja, moja ciocia i moja siostra słuchałyśmy z radia Mszy w niedzielę, ubrane na galowo. Potem zobaczyłyśmy sześć samolotów ponaddźwiękowych, które do siebie strzelały. Te czerwono czarne rozwaliły te we "wzorek moro". Zaczęli spadać palący się żołnierze na spadochronach. Jeden z nich wylądował koło nas. Schowałyśmy się do zakładu koło mojego starego domu. Nagle gość dokonał autodestrukcji i go rozniosło po ogrodzie. Na koniec opowiadałam to jeszcze mojej mamie, która beztrosko oznajmiła: "aaaa tak widziałam jednego leżał oparty o deski, co prawda się palił, ale jeszcze się ruszał".
Natomiast mówiąc o koszmarach to miałam ostatnio jeden... (wiem ciągle daję przykłady ale kocham słuchać i opowiadać o snach... wybaczcie).
No więc straciłam na trzy miesiące pamięć i miałam tyko przebłyski pamięci, że siedzę na kredensie i mnie ktoś karmi kanapkami z serem. Jak się wreszcie ocknęłam to stałam koło mojej szkoły zawinięta w prześcieradło (stały motyw w moich snach z tym prześcieradłem). Byłam cała posiniaczona, bo jakieś dresy mnie pobiły. Do tego jakiś gość chciał mnie wrzucić do lodowej rzeki razem z innymi dziećmi, bo patrzył ile czasu wytrzymają na powierzchni lodowatej wody wrzeszcząc. Liczył to stoperem.
Ale uwielbiam tą ulgę po obudzeniu. I to zdziwienie gdzie się wszystko podziało.
Nienawidzę koszmarów, bo to jest mieszanina lęków i tego się chyba nie da nie bać, tak mi się wydaje.
Dla mnie największym koszmarem jest spadanie. Często spadam, głównie z wieżowców i wodospadów. Niewielu rzeczy tak się boję jak tego. (I mimo to nigdy nie śnię o lataniu).
Ale...: mimo że nie mam nigdy snów świadomych to zdarza mi się śnić i nagle zdać sobie sprawę z tego, że to co robię jest nierealne i bez sensu. Ostatnio pełzłam pod wodą w tunelu, zabrakło mi powietrza w płucach i zaczęłam normalnie oddychać. I wtedy pomyślałam że to musi być sen, no bo jak to ma być inaczej możliwe....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pawel2952
Strzelec do tarczy
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 484
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 58 razy Ostrzeżeń: 3/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 20:11, 25 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
A ja lubię czytać o snach. Przymierzam się do tego tematu od dłuższego czasu. To ogólnie interesujący temat.
Moje sny są zawsze kolorowe. Czasem miałem w dzieciństwie tak, że zaczynały się nagle rozmazywać. Traciłem wyraźny obraz. Jeśli chodzi o pamiętanie snu, to bywa różnie. Czasem zapamiętam trzy, czasem żadnego lub jeden. Na dłuższy czas jakbym wcale nie śnił. Czasem jest tak że pamiętam jeden sen tylko chwilę po przebudzeniu zaś inny, bardziej nacechowany emocjami np. kilka dni a nawet tygodni.
Jeśli chodzi o świadomy sen, to zdarzyło mi się dwa razy. Czytałem o tym parę artykułów, ale sam z siebie nie mogłem. Raz tak poprostu z niczego w czasie snu uświadomiłem sobie, że to sen. Nawet nie wiem czym to było spowodowane lub nie pamiętam. Byłem w jakimś budynku. Wreszcie dotarło do mnie, że mogę robić co chcę. Wybiegłem na dwór. Chciałem coś jeszcze zrobić ale tak się podekscytowałem, że się obudziłem. Za drugim razem podchodziłem do tego spokojniej. Czytałem książkę z meblami... Nawet nie wiem na co liczyłem...
Jeśli chodzi o snach w seriach miałem tak wielokrotnie. Scenariusz był praktycznie ten sam. Sceneria mogła się różnić - mój dom, szkoła, statek kosmiczny itd. ale główny wątek był ten sam. Ukrywałem się w budynku a na zewnątrz czekał olbrzym z zamiarem najpewniej zgładzenia mnie. Mało tego gdyby czekał, ale się dobijał z każdej strony, okna, drzwi. Później się to trochę zmieniło, że uciekałem - biegłem najczęściej po drodze żeby uciec przed tym. Teraz już nie mam takich snów. Jednak mogło mieć to pewien związek z moim strachem przed bezradnością. To prawie jedyny i największy lęk. Miałem koszmary np. z rzeczami które nie powinny żyć - lalki, zabawki. To mnie najbardziej przerażało bo nie mozna z czymś takim walczyć. (Tak trochę smieszny koszmar jak się teraz wydaje). Mam więc ogólny lęk przed czymś czego nie mozna normalnie rozwalić. Bywały też sny kiedy musiałem walczyć, a miałem pistolet, a konczą się naboje lub poprostu niewypał. Staję wtedy w sytuacji bezradności.
Teraz przyjemniejsze sny. Raz śniło mi sie jak wyruszałem na wojnę w średniowieczu. Maszerowałem z wojskiem (byłem tylko zwykłym żołnierzem) przez pole, pod górkę. Była pora żniw, zboże już złote. I widziałem jak rolnicy w średniowieczu jeździli kombajnem przez pole... a ja w zbroi, z piką itd.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
-Will-
Podpalacz mostów
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 828
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Redmont (Płock) Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 16:31, 26 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ogólnie mam masę snów. Co do koszmarów to zadarzają mi się one bardzo rzadko. Udało mi się raz mieć sen proroczy. Był on o pierwszym dniu w gimnazjum. Wtedy nie było nawet informacji o tym, w jakiej jestem klasie. Wszystko rozgrywało się w mojej szkole podstawowej. Kilka osób (znanych z widzenia, z podstawówki), w tym śnie było w mojej klasie. Poweidzieli, że jesteśmy w 1B .
Po kilku dniach wywieszono kartkę z przyjętymi i klasami.
Okazało się, że jestem w 1B i są tam te osoby, które były w moim śnie
Także potwierdziła się i litera (B) i kilka znajomych.
Mam też dużo snów, w których obrywam.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez -Will- dnia Nie 14:33, 12 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Akela
Podkuchenny u Halta
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 2/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 16:34, 13 Maj 2011 Temat postu: |
|
|
Mam pytanie- czy zdarzyło wam się kiedyś odczuć ból we śnie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
will_zwiadowca
Wybrany na ucznia zwiadowcy
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 11:02, 04 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
1.Mi się kiedyś śniło, że spadam w przepaść. Gdy uderzyłem o ziemię, obudziłem się.
2.Uciekałem z moim tatą przed potworem. Potwór podniósł mnie i złamał na pół. Ale przeżyłem i biegłem dalej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tomcio
Pełnoprawny zwiadowca
Dołączył: 02 Cze 2011
Posty: 2198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 44 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 11:17, 04 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
Haha. Jak mogłeś biec dalej? Same nogi biegły?
mi sie kiedyś śniło, że wpadłem na tory metra i leże sobie na tych torach jak jakiś debil, a tu kurna pociąg jedzie. Ja w ryk i ten pociąg mnie przejeżdża prawie. Prawi bo się budzę.
Wiecie, że podobno ( tak słyszałem ) nie może się człowiekowi przyśnić, że umiera, albo, że ktoś z jego otoczenia umiera. Dziwne to.
Słyszałem w Tv.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|