|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Shadow_Sable
Sierota
Dołączył: 26 Cze 2016
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Małopolska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 18:27, 12 Lip 2016 Temat postu: "Wczesne lata. Bitwa na Wrzosowiskach Hackham" |
|
|
Tutaj macie okładkę:
[link widoczny dla zalogowanych]
[Książka jeszcze nie została przetłumaczona na język polski].
Kto czeka? Planujecie przeczytać?
Jak wam się podoba okładka? Bo moim zdaniem jest świetna - w przeciwieństwie do okładki "Turnieju w Gorlanie".
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Shadow_Sable dnia Pią 15:49, 15 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
LadyPauline26
Moderator
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4200
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 92 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 18:53, 12 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Ja na pewno przeczytam, ale trochę sobie jeszcze poczekamy, skoro nie ma nawet polskiej premiery. Sprawdzałam na Jaguarze niedawno i dzisiaj, ale nic tam jeszcze nie napisali, że nowa część się zbliża. (Chociaż z nimi to nic nowego...)
I mówiąc szczerze, okładka mi się nie podoba. W porównaniu z "Turniejem w Gorlanie" wypada raczej słabo pod takim czysto artystycznym względem. A to stworzenie z tyłu wygląda prędzej na kalkara niż wargala, jeśli się nie mylę - a przecież ich tam nie było... Wolałabym, żeby coś zmienili, zanim to wejdzie do księgarni. Ten człowiek (Halt?) wydaje się wyjęty z gry komputerowej, tylko o ile w grze byłaby to dobra grafika, tutaj kompletnie nie pasuje. Zbyt to sztuczne jak na mój gust. Jedyne, co mi odpowiada to dobór kolorów - bo on akurat jest okej i lepiej się komponuje z klimatem serii.
________
I taka mała techniczna uwaga. Weź skróć tytuł, bo go zjadło trochę przez to, że zbyt wiele znaków. Wystarczy sama nazwa części i dopisek "Wczesne lata" na początku. Jeśli zrobi się tutaj za długa debata dotycząca samej premiery, to potem otworzę nowy temat na opinie o tym tomie, żeby nie mieszkać tego wszystkiego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Eillistraee
Podkuchenny u Halta
Dołączył: 03 Maj 2014
Posty: 348
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Ferelden Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:48, 12 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Ja czekam, ale nie wiem nawet, kiedy wyjdzie. Tak bardziej na zasadzie - zauważę w sklepie, to kupię.
No i ta okładka. Jest słaba. Dla mnie wygląda jakby ktoś w Gimpie zrobił obrazek "okładka.jpg". Zwiadowca z jakimś... wargalem? Nie no. Bardziej przypomina mi to kalkara. Mniejsza o to. Graficznie wypada to słabo. Te postaci wyglądają jak wyjęte z gry z 2005/2006 przez co średnio wpisują się w mój gust. Wolę te proste okładki z polskiego wydania Zwiadowców.
No i te kolory. Nie lubię jaskrawych kolorów. Wolałabym, żeby okładka była lekko ciemniejsza, ale przyjemniejsza dla oka .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nimrodel
Jr. Admin
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 2059
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 23:50, 13 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Trochę wstyd się przyznać, ale nawet nie przeczytałam jeszcze "Turnieju w Gorlanie" (a mam ochotę), więc pod względem treści poprzedniej części nie bardzo mogę się wypowiedzieć czy czekam, czy nie. Ale wiem jedno. Te okładki są paskudne. Jaguar mógł już utrzymać tę konwencję polskich, klimatycznych okładek do całej serii Zwiadowców, bo naprawdę o wiele bardziej angażowały wyobraźnię niż to coś.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Evans
Jr. Admin
Dołączył: 19 Wrz 2013
Posty: 2198
Przeczytał: 2 tematy
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 1:48, 15 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Ja w sumie nawet bym chętnie przeczytała, bo mimo wszelkich swoich wad miło mi się to czyta i co najważniejsze - szybko. Jako że ostatnio moje tempo czytania zmalało, to aż mi szkoda, że potrafię półtora miesiąca jedną książkę męczyć i się cieszę, jak trafię na coś, co po kilku dniach już znika. Więc jak wyjdzie, to pewnie szybko kupię, zwłaszcza że ostatnio nie mam na co wydać karty prezentowej z Empiku . Co jeszcze mi się nie zdarzyło.
A co do okładki, to zdecydowanie wolałam te pierwsze polskie Zwiadowców, bo były śliczne w swej prostocie *zawsze propsuje proste okładki*, ale też nie ma to dla mnie takiego aż znaczenia, bo i tak z półki widać jedynie grzbiet, a jeśli wygląd jakiejś książki mi więc nie podoba, to go ignoruję i po prostu nie zauważam ;-;. Moje poczucie estetyczne leży i kwiczy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Shadow_Sable
Sierota
Dołączył: 26 Cze 2016
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Małopolska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 16:12, 15 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Widzę, że tylko mi podoba się okładka, ale w sumie już zdążyłam się przyzwyczaić do tego, że zawsze mam inne zdanie niż wszyscy. Chociaż teraz zaczęłam się jej przyglądać dokładniej i jest gorsza niż mi się wydawało na początku. Zresztą, jeśli mam być szczera, za pierwszym razem tylko rzuciłam na nią okiem i zrobiła na mnie dobre wrażenie. Co nie zmienia faktu, iż wciąż myślę, że jest niezła. Po "Turnieju w Gorlanie" spodziewałam się gorszej okładki. Najbardziej nie podoba mi się chyba czcionka tytułu oraz imienia i nazwiska autora; jest koszmarna. Jestem raczej za ładną, prostą czcionką.
Z drugiej strony polskie okładki "Zwiadowców" są i tak o niebo lepsze - w porównaniu do nich okładki "Wczesnych lat" naprawdę są paskudne.
Mi też ten stwór z okładki przypomina kalkara, zdecydowanie! Nawet mi przez głowę nie przeszło, że to wargal. Ale w sumie dlaczego kalkary miałyby się nie pojawić we "Wczesnych latach"? Są jakieś przeciwwskazania?
PS A co myślicie o TEJ okładce? [link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
LadyPauline26
Moderator
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4200
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 92 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 17:19, 15 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
No ta okładka jest znośniejsza, ale Jaguar raczej się trzyma jednego projektu, kiedy robi jakąś serię i jeśli nie wypuszczą całego nowego wydania w Polsce, to raczej nie ma co liczyć, że się u nas coś takiego pojawi. W końcu już zrobili dwa typy okładek, ile można w ciągu niespełna dekady ;-;. (Mimo że wolałabym taką - na pewno ładniejsza i te wrzosy takie bardziej dopasowane do treści. I stwór nieco lepszy, bo nie wygląda jak niedźwiedź jaskiniowy zaplątany w prześcieradło tylko formalny żołnierz .)
Swoją drogą ja mam z kolei inne zdanie na temat tego, jak zaprojektowali "Turniej w Gorlanie" - mistrzostwo to to nie jest, ale ja akurat nic nie mam do niego, chociaż wiem, że raczej mało komu się podoba. W porównaniu z tym, co zaprojektowali na drugi tom, to zdecydowanie lepsza moim zdaniem. Chyba będę się musiała trzymać podejścia Evans, że czego oczka nie widzą, to mojego poczucia estetyki nie rani i patrzeć tylko na grzbiet :3. (Mimo że w moim przypadku raczej trudno będzie wprowadzić to myślenie w życie ;-;. Zbiór książek to taka mała kolekcja plastycznych dzieł sztuki dla mnie .)
A co do kalkarów, to mam wrażenie, że sama logika wskazuje na to, że ich tam nie było. Kiedy się pojawiły w pierwszym tomie, to prawie nikt nie wiedział, czym one są - wszyscy mieli tylko jakieś takie szczątkowe informacje i chyba nawet było powiedziane, że Morgarath dopiero zaczął się z nimi układać, więc te piętnaście lat wcześniej raczej nie mógłby mieć z nimi sojuszu. No i tak jak mówiłam - przypuszczam, że gdyby stały po jego stronie, wojsko by je sobie doskonale zapamiętało. (O ile w ogóle angażowanie łatwopalnego stwora w bitwę jest sensowne, bo w tyle osób bardzo łatwo byłoby go wyeliminować.)
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez LadyPauline26 dnia Pią 17:38, 15 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Werak
Porwany przez Skandian
Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 1232
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Sochaczewa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 11:36, 16 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Dość późno się tu wypowiadam... ale oczywiście, że czekam Przecież to o Halcie, jakże ja mogłabym nie czekać Choć z drugiej strony nie wiem, co Flanagan mógłby dorzucić nowego tam... moim skromnym zdaniem, wszystko zostało już opisane w "Śmierci bohatera" w Zaginionych Historiach. Jeśli uda mu się czymkolwiek mnie zaskoczyć, będę pod wrażeniem... choć nie mam pojęcia, jak rozwiąże to, że już część tej książki napisał i wydał :3 Ma zamiar się powtarzać, czy... nie wiem, chętnie zobaczę, jak się z tego wykaraska
Co do okładek... ciężko mi wyrazić jakiekolwiek zdanie na ten temat, bo jest już zbyt mocno zniekształcona przez wasze opinie... Wygląda to tak, że ja nie miałam o nich zdania, dopóki nie przeczytałam waszych komentarzy I w sumie to mogłabym powiedzieć... że nie mam zdania, bo trudno mi teraz własne wyrobić :3 Choć mam wrażenie, że jednak ta druga jest lepsza; ten człowiek imitujący Halta mocno mnie zraził :3
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Eillistraee
Podkuchenny u Halta
Dołączył: 03 Maj 2014
Posty: 348
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Ferelden Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 14:07, 16 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
Druga okładka jest lepsza. Bez tego tyglu z pierwszej - nie ma tylu różnych czcionek, jaskrawych kolorów itp. W końcu potwór wygląda jak potwór a nie zdeformowany niedźwiedź. Okładka jest czytelniejsza a to dla mnie ogromna zaleta.
Niemniej - i tak wolę polskie okładki z miękkiej oprawy. Są takie piękne i mają swój urok, bo są minimalistyczne i działają na wyobraźnię.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
LadyPauline26
Moderator
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4200
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 92 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 15:23, 16 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
W sumie Flanagan w jedenastym tomie tak wiele nie opisał samej bitwy i co się w niej działo, jeśli dobrze pamiętam. Co prawda czytałam już cztery lata temu, ale jak sobie odtwarzam w głowie tę historię, to kojarzę głównie samego Halta chodzącego po obozie, oszukującego w kości i tropiącego ludzi, a potem znajdującego matkę Willa z dzieckiem. O samej wojnie tam było niewiele no i widzieliśmy to z perspektywy tylko jednego bohatera tak naprawdę. Praktycznie nic o Duncanie, Crowley'u i tych wszystkich zwiadowcach, których zgarnęli do ekipy w pierwszej części Wczesnych lat.
Ja liczę trochę na to, że w tej części będzie właśnie wojna pokazana oczami różnych osób. Crowleya na przykład, bo w końcu jest cudowny. No i Morgaratha. Poza tym zostaje jeszcze motyw nauczyciela Halta i sytuacja polityczna więc... myślę że sporo nowych rzeczy da się wcisnąć. (Może dadzą małego Gilana :3.) Chociaż faktycznie dziwnie będzie to czytać, znając samo zakończenie wojny już od pierwszego tomu. (Nie żebym bez wiedzy z "Ruin Gorlanu" i późniejszych części nie umiała się domyślić, kto wygra... w końcu to nadal dzieło Flanagana .)
Także co do fabuły mam mieszane uczucia. Niby nic przeciwko temu tomowi nie mam i wolę prequele niż ciągnięcie historii podstarzałych bohaterów... ale pewnie łatwo będzie zawieść moje oczekiwania. Nastawiona jestem w każdym razie raczej optymistycznie, bo mi się "Turniej w Gorlanie" podobał, no i postanowiłam po prostu podejść do tego bardziej z sentymentem niż na poważnie jak do jakiegoś dzieła literackiego, od którego można wiele wymagać. Myślę, że moje uczucia do samej serii i tak zatuszują jakieś niedociągnięcia :3. ("Potrafię być ślepa na mankamenty, jeśli w grę wchodzą me sentymenty" - że tak zacytuję siebie sprzed pół roku. Wciąż aktualne.)
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez LadyPauline26 dnia Sob 15:27, 16 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Evans
Jr. Admin
Dołączył: 19 Wrz 2013
Posty: 2198
Przeczytał: 2 tematy
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 17:22, 17 Lip 2016 Temat postu: |
|
|
O, wojna z perspektywy Morgaratha może być ciekawa, bo mnie zawsze ciekawiło, jak do końca działa to jego połączenie z wargalami. Jak po 2 pierwszych tomach odpuścił nadnaturalnym zjawiskom, to mnie zastanawia, jak mu wyjdzie powrót do tego, bo inaczej może być ciężko. Więc liczę trochę na rozwinięcie tej kwestii, choć wolę się za bardzo nie nastawiać pozytywnie, bo choć z Karenem było inaczej, to Flanagan ma tendencję do przedstawiania czarnych charakterów jako mhrocznych, złych do bólu bez grama emocji innych niż gniewu ;-;. Więc z tej strony Morgarath mnie denerwuje, już wolę o jasnej stronie czytać. Stąd moje dwojakie uczucia co do tego .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gilian
Sierota
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 21:45, 09 Wrz 2016 Temat postu: |
|
|
Czekam na premierę polską na pewno przeczytam. A co do okładki, taka sobie, ale kolory dobrane ładnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|